Kotek?

DSC_0281 Jak niektórzy wiedzą, jakiś czas temu znalazłam kotka. Małe, czarne, wielkie ślepka i się przytula. Rozkosz nie z tej ziemi. Takie robi pierwsze wrażenie. Skoro już do domu przywlokłam to stwierdziłam, że zanim ją odeślę do nowego domu nauczę łachudrę kilku sztuczek. Pomyślałam: pies czy kot co za różnica? Nauka pójdzie nam jak z płatka… Otóż nie! Nic bardziej mylnego. Jedyne czego do tej pory nauczyłam małego kota to reakcja na imię. A i to nie w 100%. Chyba,że trzymam puszkę z jedzeniem…to wtedy i bez wołania do mnie leci.

Pomyślałam: mały kotek będzie się chciał bawić różnymi rzeczami to żeby oszczędzić moje kwiaty zrobię kici zabawki. A gdzie tam! W nosie ma kuleczki z filcu. Jedyne co ją interesuje to mój kolczyk z piórek i moje…kwiaty! Wykopuje z nich ziemię i trąca je łapą.

W nocy biega jak szalona, dręczy naszego Mariana (kot rezydent), wskakuje na plecy Dafi i zaglada Alci do klatki. No to zmęczmy kicię w dzień co by w nocy reszta zwierzyńca mogła spać spokojnie. Niestety i tu się nie udało. Mały kot się bunkruje gdzieś i ani puszka ani wołanie go z kryjówki nie wyciągną. Więc ten plan też spalił na panewce.

Smoła (bo tak małemu diablęciu na imię) nie boi się nikogo i niczego! Włazi ze mną do wanny kiedy się kąpię, zagląda w kibelek kiedy chcę spuścić wodę, odkurzacz też nie robi na niej wrażenia, psy są ekstra bo mają zabawki na końcu pupy…

To moje pierwsze małe kocię w domu i chyba nie do końca ogarniam co się z takim robi żeby się czegoś nauczyło („zejdź ze stołu” by się bardzo przydało!). Więc jeżeli ktoś by chciał przygarnąć małe, rozkoszne, wcielone diable to zapraszam… DSC_0306 DSC_0309 DSC_0311 DSC_0329Proszę udostępniajcie Smołę !

Reklamy

Tora – czy ktoś jej pomoże?

Tym wpisem otwieramy nową kategorię na naszym blogu 🙂 Przedstawię Wam psiaki które szukają domu.

11275518_975759869109789_1170016856_n

Torkę wirtualnie znam już ponad 2 lata. Śledzę jej losy i często ze łzami w oczach oglądam zdjęcia. Udało mi się ją poznać dopiero niedawno, przy okazji akcji „Cztery kąty i pies piąty” (więcej możecie przeczytać tutaj). A tak opisuje ją Wolontariuszka:

Tora to cudowna z charakteru sunia. Na dzień dzisiejszy ma około 9 lat. Po raz pierwszy do schroniska trafiła w maju 2011 roku. Choroba jednak już dwukrotnie pozbawiła ją domu… Jest to inteligentny i przemiły pies. Bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem i czułości. Jest delikatna, bardzo łagodna i ufna. Z dotychczasowych informacji uważamy, że mogłaby zamieszkać z dziećmi. Kocha wszelkiego rodzaju zabawki i aportowanie, choć bieganie czasem utrudniają bolące łapki. Potrafi wykonywać podstawowe komendy. Za innymi psami raczej nie przepada, więc powinna zamieszkać bez innych zwierząt. Warto jednak zaznaczyć, że na spacerach często inne czworonogi mija obojętnie.

11187499_975759919109784_722770493_o 11541643_975760102443099_61043134_o 11655809_975759725776470_1127766980_o

Tora jest alergiczką, w związku z czym gdy trafiła do schroniska była pokryta wieloma rankami. Zawsze jednak z anielską cierpliwością znosi wszelkie zabiegi weterynaryjne czy pielęgnacyjne..Prawdopodobnie jest to AZS, czyli atopowe zapalenie skóry (więcej o AZS). Najlepiej funkcjonuje na karmie HILLS Z/D (w schronisku tylko taką otrzymuje). Jest w trakcie leczenia pod stałą obserwacją naszych weterynarzy. Niestety w związku z podawaniem jej specjalistycznej karmy oraz leczeniem – miesięczny koszt jej utrzymania nie jest najniższy. Ostatnio też zauważyliśmy, że sunia czasem plami i nie trzyma moczu. W warunkach schroniskowych nie jesteśmy w stanie tego sprawdzić, ale prawdopodobnie wprowadzenie leku – Propalin przy regularnym stosowaniu problem ten rozwiąże. Przy jej przypadłościach schronisko bardzo jej nie służy. Tak naprawdę leczenie w domu mogłoby dać szybsze i lepsze efekty.

899130_975760359109740_659573118_o 11639706_975760172443092_801714370_o 11641945_975760115776431_490401862_o

Tora czeka na odpowiedzialny dom, gdyby nie alergia pewnie już dawno by się nim cieszyła… Jest starszą suczką, która czasami łatwo nie miała. Ale jest tak wdzięczną istotą, że rozkochuje w sobie każdą napotkaną na swojej drodze osobę. Mamy nadzieje, że pomimo tych kilku dolegliwości Tora znajdzie w końcu swojego Anioła, który da jej dom, w którym będzie prowadziła normalne, sielskie pieskie życie.

11181550_975759875776455_1721222632_o 11187540_975760305776412_1544008958_o 11638123_975760265776416_508660774_n 11639472_975759619109814_1866192426_o 11650702_975759885776454_368679954_n 11653827_975759872443122_637395412_o 11653911_975759645776478_1808687512_o 11655113_975760269109749_486381837_nJeżeli nie możecie jej adoptować to chociaż udostępnijcie dalej 🙂 Wszyscy czekają aż ta cudowna sunia znajdzie swój dom i będzie mogła cieszyć się życiem tak jak na to zasługuje. Zapraszamy również do osobistego poznania Torki w Krakowskim Schronisku (kontakt).