Przywołanie awaryjne

1376397_686277384718350_799906366_n
Jakiś czas temu przeczytałam o przywołaniu awaryjnym. Dość długo dojrzewała we mnie myśl, że coś takiego by się przydało dla Czarnej. Co prawda Dafi jest odwoływalna ale w w innym stopniu do mnie i Maćka. Czasem boję się, że zignoruje moje wołanie na przykład w pogodni za zwierzyną.
Zdaję sobie sprawę, że nauka zajmie nam trochę czasu więc każdy krok powtarzamy wielokrotnie. Mamy z tego sporo zabawy a Dafi coraz chętniej przybiega na dźwięk gwizdka (my mamy taki zwykły – http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/gwizdek_na_psa/gwizdek_na_psa/60694 ale możecie kupić wysokotonowy – http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/gwizdek_na_psa/gwizdek_na_psa/30625 )
Zaczęłam od pracy w domu. Pierwszą rzeczą jakiej Czarna musiała się nauczyć jest prosty związek między gwizdnięciem a nagrodą. Dobre skojarzenie to już połowa sukcesu 😉 Stawałam więc w kuchni (czy jakieś miejsce lepiej kojarzy się psu?) i za każdym gwizdem wydawałam nagrodę pełną ochów i achów. Kolejnym krokiem było cofanie się – w chwili gdy ja robiłam krok w tył gwizdałam i Dafi robiła krok za mną. Nagrody przez cały czas są bardzo atrakcyjne żeby motywacja nie spadła. Następny etap to przywołanie z innego pomieszczenia w domu. I znów najlepiej wybrać kuchnię bo tu pies najchętniej przybiegnie 😉 Gwizd, pies biegnie, ochy i achy ,smak 😉 Tym sposobem przerobiłam również inne pomieszczenia w domu. Przyszedł czas na przywołanie na zewnątrz. Tym razem chyba pominęłam kilka kroków ale stwierdziłam, że moja metoda też może dać rezultat 😉 Więc zabrałam dwa ukochane dyski Dafi i gwizdek i wyszłam przed blok na trawnik. Po każdym rzucie, kiedy Dafi miała już w pysku dysk gwizdałam a ona pędziła do mnie jak szalona 😀 Więc w nagrodę dostawała kolejny rzut. Kilka razy powtórzyłyśmy i zakończyłyśmy sesję buziakami 😉 Teraz wrócę do standardowych kroków przy nauce przywołania awaryjnego. Może najpierw przedstawię jak prawidłowo powinna wyglądać nauka 🙂
1. Pierwszym krokiem jest wprowadzenie gwizdka – czyli stajemy na wprost psa z super wypasionymi smakami i za każdym razem gdy zagwiżdżemy dajemy nagrodę. Po kilku powtórzeniach wydawaj nagrodę gdy pies na Ciebie patrzy 😉
2. Podążanie – zasada dość podobna. Czyli gwizd i równocześnie ze 2-3 kroki w tył. Szybkim ruchem wydajemy nagrody.
3. Przywołanie z kuchni 😉 Tzn z atrakcyjnego dla psa pomieszczenia. Warto ćwiczyć kiedy nikogo nie ma w domu bo na tym etapie jeżeli ktoś mizia psa albo się z nim bawi pies raczej do nas nie przybiegnie. I znów: gwizd, pies biegnie, ochy i achy i smakołyk 😉
4. Tym razem przywołujemy do kuchni z rozproszeń. Tzn pies może się z kimś bawić, coś memlać lub spać. Pamiętaj, że jak już do Ciebie przybiegnie nagroda musi być naprawdę MEGA!
5. Przywołanie do neutralnego miejsca (czyli pokój, łazienka) w rozproszeniach (czyli z miejsca gdzie pies się właśnie bawi itd). Pamiętaj o ochach i achach razem z nagrodą 😉
6. Zaczynamy spacer! Musimy zaopatrzyć się w linkę lub długą smycz (pamiętajcie,że smycz typu flexi się do tego nie nadaje!) i po spacerze który zmęczy naszego futrzaka zaczynamy ćwiczenia. Pozwól psu odejść kawałek ale niech smycz pozostanie luźna. Teraz zagwiżdż i nagródź psa kiedy do Ciebie podejdzie. Warto zaopatrzyć się w smaki których pies normalnie nie dostaje a bardzo lubi. To ćwiczenie powtarzajcie bardzo często przy każdym spacerze.
7. W tym kroku (wciąż na line) pozwalamy psu na węszenie, kopanie czy co mu się tam podoba 🙂 Na dźwięk gwizdka pies powinien czym prędzej do Ciebie przybiec po nagrodę. Jeżeli tak się nie stanie nie ponawiaj ćwiczenia! Wróć do poprzednich kroków bo widocznie nie dość dobrze zostały one utrwalone.
8. Ćwiczenia bez smyczy wykonujemy kiedy jesteśmy pewni, że każdy poprzedni krok został wykonany na tyle starannie, że pies do nas przybiegnie. Zabierz gwizdek, smakołyki i ulubioną zabawkę swojego pupila. Po spacerze kiedy pies jest zmęczony (i nie ma innych psów/ludzi) pozwalamy mu pochodzić luzem. Zacznij się wtedy bawić jego ulubioną zabawką (piszcz przy tym i rób z siebie wariata…) kiedy zobaczysz, że do Ciebie biegnie zagwiżdż i sowicie nagródź psa (zabawą i smakami). Możesz też trochę pobiegać, uciekając od psa. Niezmiennie kiedy biegnie w Twoją stronę gwiżdżesz i nagradzasz.
9. Odwołanie w rozproszeniach bez asekuracji. Zastanów się od czego najtrudniej odwołać Twojego psa (ludzie, inne psy, zabawa) i nie zaczynaj od tego :p Zacznij od najmniej interesującej rzeczy – postępuj jak wyżej. Stopniowo zwiększaj trudność ale dopiero po pełnym opanowaniu poprzedniego kroku!
10. To już samo przywołanie awaryjne. Dobrze wypracowane ma za zadanie odwołać psa w KAŻDEJ sytuacji nawet najbardziej kuszącej.
PS. Linkę możecie zrobić sobie sami. Jakby ktoś potrzebował pomocy to chętnie podpowiem co i gdzie kupić a później jak zmontować do kupy 😉
Reklamy

2 myśli nt. „Przywołanie awaryjne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s