Oznaczanie psów

Dziś będzie krótko i treściwie 🙂
Sporo się czyta o psach które zaginęły i zrozpaczeni właściciele przekopują internet i schroniska aby odnaleźć swoją zgubę. Czytamy również o psach które ktoś znalazł ale nie były w żaden sposób oznakowane więc nie wiadomo co z takim psiakiem zrobić.

Jest spory wachlarz możliwości jeżeli chodzi o oznaczenie psa. Możemy psa zachipować, możemy zakupić specjalną adresówkę lub obrożę z wyszytym telefonem, niektóre psy są oznakowane tatuażem z hodowli, a w Krakowie (nie wiem jak w innych miastach) psa należy zarejestrować również w KTOZ – i otrzymamy żółtą blaszkę z numerem.

Nasza Dafionka ma chip i żółtą blaszkę z KTOZ, Alja ma tatuaż i żółtą blaszkę (ekhem…miały żółte blaszki…ale Alka je obgryzła i musimy wyrobić duplikat). Dane w KTOZ są aktualne więc gdyby coś się wydarzyło śmiało można do nas zadzwonić. Ostatnio jednak rozglądam się za obrożą dla Białej z informacją,że jest głucha. Gdyby uciekła to przydatna informacja dla ewentualnego znalazcy. Póki co znalazłam tylko jedną firmę która ma taką obrożę w sprzedaży – SUPERDOG. Kilka osób już ma produkty tej firmy i sobie chwalą więc i my prawdopodobnie się zaopatrzymy.

Jeżeli chodzi o adresówki to można je kupić w praktycznie każdym punkcie dorabiania kluczy 😉 Możemy wybrać fikuśne w kształcie pieska, kosteczki czy domku, mogą być zwykłe prostokątne, okrągłe lub malutkie zakręcane. Warto się zaopatrzyć w kilka – do każdej obroży czy szelek osobna (wątpię żeby ktokolwiek pamiętał o każdorazowym przepinaniu adresówki). Musimy też pamiętać o aktualizacji danych!

Jeżeli chodzi o chip…trzeba zapytać lekarza weterynarii który chipuje zwierzę czy dodaje numer chipa do jakiejś bazy. Jeżeli on tego nie zrobi to musimy to zrobić my we własnym zakresie! Inaczej chip jest bezwartościowy. Więcej an temat chipowania można przeczytać TU.

Oznaczajcie swoje psy. Najlepiej na dwa sposoby! Chip nie każdy odczyta więc dobrze żeby adresówka również była „zamontowana” przy obroży na stałe. Nawet najbardziej posłuszny pies może uciec kiedy się wystraszy! Jedna mała adresówka może zaoszczędzić sporo nerwów i łez.

Reklamy

Jedna myśl nt. „Oznaczanie psów

  1. Tul ma czip, a przy obroży małą plakietkę z informacją, że jest zaczipowana oraz w jakiej bazie (adres strony i nr telefonu bazy). Moja kotka też jest zaczipowana, mimo że nie wychodząca – tak na wszelki wypadek.
    W Warszawie psy i koty można zaczipować za darmo, wystarczy w urzędzie miasta (lub na stronie internetowej) dowiedzieć się o adresy lecznic, które biorą udział w akcji. Tym bardziej dziwi mnie, że wielu ludzi nie oznacza swoich zwierząt. Dodatkowo, do tej pory można była uzyskać zniżki na kastrację psów i kotów, a w tym roku można to zrobić za darmo. Miasto ma też program opieki nad kotami wolno żyjącymi 🙂

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s