Świętaaaaa :D

01fec6ef6999f2c825efa46a3af28960

Nie ukrywam,że bałam się pierwszych Świąt z białym demonem. Znając jej niszczycielskie zapędy najbardziej obawiałam się o choinkę i wszystkie świecące ozdoby w domu. Kolejna rzecz to chęć zjedzenia wszystkiego co tylko trochę pachnie jak jedzenie…pisząc WSZYSTKIEGO właśnie to mam na myśli. Każdy karton po soku/mleku,opakowania po serkach,maśle,resztki ryb i inne odpadki są równie interesujące.

Młoda jednak pokazała się w miarę z dobrej strony. Oprócz uświnienia świeżo umytych okien (przecież Alka musi stać na parapecie i wypatrywać śniegu o którym wszyscy tyle mówią) nie odnotowałam żadnych szkód. Pudło w którym trzymamy choinkę wzbudziło w niej wiele emocji. Głównie był to strach… Zazwyczaj nasz czarno-biały duet może rozwalić na strzępy każdy karton który zostanie wniesiony do mieszkania jednak ten był przerażający i Biała była gotowa z nim walczyć. Na szczęście szybko zniknął a w jego miejsce pojawiło się drzewko. Po pierwszej próbie skonsumowania choinki Alja odpuściła i zajęła się swoimi sprawami. Gorzej sprawa miała się ze światełkami. Nie wiem jak u Was ale ja co roku mam ten sam problem…wyciagam tak poplątane lampki,że 30 min zajmuje mi odnalezienie ich początku 😉 Alka chętnie pomagała uporać się z tym problemem i złapała najbliższy kabel ciągnąc go po całym mieszkaniu. Na szczęście strat w sprzętach i psach nie było :p Ubrana choinka już nie wzbudza żadnych emocji. Może dlatego,że stoi poza zasięgniem zębów 🙂

Podczas świątecznych śniadań i obiadów Alcia jest zamykana w klateczce bo próbuje wskoczyć na kolana i pochłonąć pieczołowicie przygotowane dania. Dafi leży w pokoju również zamknięta bo jej ślinotok odbiera ochotę na jedzenie (tzn my jesteśmy przyzwyczajeni ale goście niekoniecznie).

Ahh no i najważniejsza rzecz – spacery! Kiedy człowiek nie ma psa może spać do południa a później jeszcze się zdrzemnąć. Łóżko może być rozścielone cały dzień i wychodzenie z piżamy mija się z celem 😉 Jednak przy dwóch psach, w tym jednym z ADHD, coś takiego możliwe nie jest.O ile poranny spacer może być szybki to po południu trzeba psiaki zmęczyć 😉 Nad zalewem w Nowej Hucie znaleźliśmy świetne miejsce w którym oba nasze psy znajdują zajęcie dla siebie. Dafi ma patyki,patole i konary do aportów i ciągnięcia a Alka…linę 😉 Zawieszona na wysokiej grubej gałęzi ma kilka supłów. Biała bardzo się liną zainteresowała a kiedy w końcu udało się niesforną złapać w zęby można było na niej wisieć 😀 Więc Młoda wisiała,szarpała i skakała. Zapluła się cała! Ale to był szczęśliwy pies 😀

Najbardziej jednak lubię świąteczne wieczory. Choinka błyska światełkami,dziewczyny leżą spokojne wtulone w nas a my możemy coś oglądnąć. Wszystkim nam jest błogo 🙂 Te wieczory rekompensują straszne zimowe spacery kiedy człowiek myśli,że już nigdy mu nie będzie cieplo 😉

Zdjęcie google

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s