A co ze mną?

313617_537858966226860_1253094325_n
Nikt z nas nie chce myśleć o stracie swojego ukochanego przyjaciela. Nie myślimy jednak również o sytuacji kiedy to my go opuścimy. Nie mówię tu o porzuceniu,oddaniu tylko o własnej śmierci. Nie znamy swojej przyszłości więc lepiej zabezpieczyć byt naszego przyjaciela już teraz. Zdaję sobie sprawę,że temat jest ciężki i każdy go unika… Ale dużo się słyszy/czyta o psach oddanych do schroniska bo ukochany Pan/Pani odeszli a nikt się psiakiem lub kociakiem zająć nie chciał. Czy zastanowiliście się kiedyś co w takiej sytuacji z Waszym zwierzakiem się stanie? Czy będzie kolejnym numerkiem w schronisku? Spisujemy testament żeby zabezpieczyć dom, samochód, działkę lub konto w banku ale czy zabezpieczamy tym samym naszego przyjaciela? Warto poruszyć ten temat z najbliższymi…żeby ten, który towarzyszy nam w codziennym życiu miał zapewniony ciepły kąt i pełną miskę a osoba „obdarowana” nie była zaskoczona.

Szczerze mówiąc nie wiem jeszcze kto mógłby zająć się dziewczynami. Ale myślę nad tym…
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s