Wizyty przed adopcyjne

Wizyty przed adopcyjne to naprawdę ciężka sprawa. Miałam dwie wizyty u siebie i kilka przeprowadziłam dla różnych fundacji. Jak wygląda taka wizyta i po co ona jest? Oczywiście jest inna w każdym wypadku. Wizytujący musi sprawdzić warunki w jakich będzie mieszkał pies/kot oraz uprzedzić przyszłych właścicieli o ewentualnych problemach z psem (czy to zdrowotnych czy w zachowaniu). Podczas rozmowy mogą paść pytania które będą się wydawać zupełnie zbędne lub wkraczające w strefę o której nie chcecie rozmawiać ale to wszystko nie jest kwestią ciekawości Wizytującego a jest kierowane dobrem zwierzaka o którego adopcję się staramy.

Nasza pierwsza wizyta (w sprawie Dafi) trwała 2h. Byliśmy wypytanie na każdą możliwą ewentualność. Co z psem kiedy się rozstaniemy albo urodzi się dziecko? Co pies będzie jadł? Ile zarabiamy i czy jesteśmy pewni,że stać nas na psa który je jak mały koń? Czy pójdziemy z nim na szkolenie? Jakie to będzie szkolenie? Gdzie pies będzie spał? Czy mamy wybranego weterynarza? Co w przypadku problemów zdrowotnych? Co będzie z psem kiedy będziemy musieli wyjechać? Czy wszyscy domownicy zgadzają się na psa?

To tylko kilka pytań które padły podczas tej rozmowy. Ważne jest czy znamy potrzeby rasy, jak je zapewnimy? Oczywiście do rozmowy się przygotowaliśmy. Czytaliśmy,sprawdzaliśmy,myśleliśmy nad karmą i zabawkami. Rozmowa zakończyła się sukcesem i mogliśmy pojechać po naszą Czarną 🙂

Przy drugiej wizycie było trochę ciężej. Staraliśmy się przecież o drugiego psa w dodatku głuchego. Tutaj wizyta również sięgnęła 2h i akurat ta wizyta przygotowała nas na najgorsze.
Co w wypadku kiedy dziewczyny się nie dogadają? Co kiedy się pogryzą? Czy zdajemy sobie sprawę ,że może przyjść taki dzień,że będziemy musieli separować suki? Co w wypadku gdyby Biała nie zaakceptowała kota i próbowała go zjeść? Jak sobie poradzimy z głuchym psem? Te pytania pokazały nam jak dużo jeszcze nie wiemy,jak bardzo musimy od pierwszych chwil uważać na obie dziewczyny. Tym razem również wizyta zakończyła się sukcesem bo Alcia jest teraz z nami. Zanim ja odebraliśmy staraliśmy się jak najlepiej przygotować siebie i Dafi na przyjęcie małego głucholca.
Więc jeśli adoptujecie psa z fundacji/schroniska przygotujcie się na serię pytań które nie zawsze będą wygodne. Jednak dopiero pełen wywiad i poznanie Was umożliwi podjęcie decyzji czy pies/kot powinien do Was trafić. Podczas takiej wizyty może się również okazać,że nie jesteście odpowiednim domem dla zwierzaka o którego się ubiegacie. W takim wypadku Fundacja zaproponuje Wam innego psiaka/kociaka który będzie idealnie do Was pasował. Nie zrażajcie się więc 🙂
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s