Psy mordercy ?

IMG_2302
Spotykamy się z wieloma różnymi reakcjami na nasze dziewczyny. Czasem są one miłe a czasem…żal mi uprzedzonych ludzi. Kiedy Dafi była szczeniorkiem wszyscy wyciągali ręce żeby pogłaskać. Kiedy podrosła ilość rąk gwałtownie spadła. Głównie przez to że jest dużym czarnym psem. Z niewiadomych przyczyn ludzie bardziej się boją czarnych psów niż białych tej samej rasy tudzież takich samych gabarytów. Kaganiec który Dafi nosi również nie łagodzi wizerunku (nie ważne jak by on nie wyglądał). Musiałabym ją wyprowadzać w różowym sweterku żeby ludzie w panice nie uciekali (a i tak mieliby teorię,że ona sama oskalpowała owcę z której jest sweterek). Do tego jak usłyszą,że jest mixem ASTa zaczynają się uśmiechać nerwowo i już ich piesek wąchać się z nią nie może. Czasem starsze panie łapią swoje pieski na ręce a dzieli nas długość bloku…Czasem przechodzą na drugą stronę ulicy albo zawracają. Nawet część naszych znajomych wierzy,że ona pożera na śniadanie dzieci (a mamy dwa przedszkola obok bloku i podstawówkę) a na obiad inne psy. Niestety rodzina też jest uprzedzona (oczywiście nie cała) i ciągle powtarza – Zobaczycie! Zjedzą Was te psy!

Z Alją sprawa ma się podobnie. Tylko mniej rąk wyciąga się do głaskania bo od razu ludzie mówią „ooo to ta niebezpieczna rasa”,”ooo to ten co ma 7 ton uścisku”,”ooo to ten co jak złapie już nie puści”… Czasem jak z nią spacerujemy słyszymy,że jest wyjątkowo paskudna,kto by chciał takiego brzydkiego psa albo że jest owcą,kozą… Zazwyczaj nie odpowiadamy (a komentarze nie są wypowiadane cicho) ale czasem…diablik się odzywa 😉 I kiedyś starsza Pani się „nadziała” na ciętą ripostę. Maciek trzymał Alkę i Pani w towarzystwie swoich znajomych (średnia wieku 50+) wygłosiła wspaniały komentarz – Co za paskudny pies! – niestety nie powiedziała tego dyskretnie i chyba pół osiedla słyszało więc Maciej się odwrócił i tym samym głosem odpowiedział – Za to Pani mi się wyjątkowo podoba! – całe towarzystwo w śmiech i liczę,że zrozumieli ironię 😉

Innym razem (Alka miała 4mce) spacerowaliśmy z linką treningową. Wiadomo – długa,ciężko się zwija a na pewno powoli. Idzie z naprzeciwka małżeństwo z synem i Alcia chciała się przywitać. Widzę,że chłopiec chowa się za matkę więc Maciek zwija linkę żeby pies nie skakał…niestety szanowny ojciec rozpoczął awanturę :/ Kiedy nas minęli warknął – Gdzie z takim psem bez kagańca! Kolega widział jak taki zagryzał psa! – my oczy jak 5zł ale honoru Alci bronić trzeba. I tłumaczymy,że to szczeniak,że na smyczy to kagańca mieć nie musi… Ale Pan wie lepiej,że to morderca który od razu dzieci połyka a prawo mówi,że to groźna rasa! No i nie udało nam się mądrzejszego przegadać… Ale tylu złych rzeczy co w te 5 min nie usłyszeliśmy przez cały czas kiedy mała jest z nami.

My wiemy,że ludzie mogą się bać i nie każdy może lubić psy…ale dlaczego tak bezczelnie wypowiadają się o urodzie,charakterze,czy predyspozycjach obcego psa? Przecież gdybym przypadkowej kobiecie powiedziała,że ma brzydkie dziecko/męża zaraz by się wywiązała awantura…

Reklamy

6 myśli nt. „Psy mordercy ?

  1. Twoich się nie boję bo znam. Natomiast niektórych obcych owszem zwłaszcza jak właściciel wygląda nie ciekawie. Nigdy nie wiadomo jak „wychował” psa. Choć w tym zakresie boję się bezwzględu na rasę 😛

    Polubienie

  2. Odnoszę wrażenie, że niektórzy „cywile” traktują właścicieli psów, jakby ci nie słyszeli, nie rozumieli polskiego i nie mieli uczuć. Gdy mój poprzedni pies Homer był schorowanym emerytem spotkałam się z opiniami pt. „po co trzymać takiego starego psa”.

    Polubienie

  3. Ja uważam, że trzeba po prostu szanować siebie nawzajem. Ja przez większość czasu chodzę z psem bez smyczy, ale jak widzę obcego psa, niezależnie czy to jamnik, pittbull czy kundel przywołuje swojego psa do nogi i zapinam na smycz. Dlatego, że szanuję to że nie każdy inny psiarz życzy sobie aby obcy pies obwąchiwał jego pupila. Mogą być różne powody.
    Więc może też nie każdy chwytający nagle psa na smyczy właściciel ma złe intencje 🙂 Może po prostu robi tak, bo gdy psy (ale też właściciele) się nie znają należy zawsze zachować ostrożność i szanować przestrzeń psów oraz ich właścicieli.
    Pozdrawiam i przesyłam uściski dla białej i czarnej (mój też jest czarny, ale przez to, że mały, to nie sieje takiego postrachu;))

    Polubienie

    • Agata też wolę swoje psy zapiąć gdy nie znam psa. Ale tu raczej chodzi o paniczną ucieczkę niż kulturalne zapinanie smyczy. Jak spaceruję z moim podopiecznym (mały kundelek) to ludzie puszczają swoje psy i już się dla nich nie liczy,że on jest nerwowy a nie każdy pies zniesie spokojnie jego szczekanie…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s