Sygnały czyli co mówi pies

CS
Często spacerujemy w różnych miejscach z naszymi psiurami. Spotykamy ludzi tak samo zakręconych na punkcie swoich zwierząt jak my ale poznajemy również ludzi dla których 4 łapy to „tylko pies”. Jednak nie o tym chcę napisać. Ja obserwuję swoje psy i wiem kiedy czują się wystraszone, zdenerwowane czy radosne. Wiem kiedy powinnam zwołać Dafi bo nie czuje się komfortowo. Niestety lwia część właścicieli nie ma pojęcia co pies stara się im przekazać i stąd wynika wiele nieporozumień – nie tylko na linii pies-pies ale również pies-właściciel. Wystarczy odrobina dobrej woli i umiejętność obserwacji żeby zrozumieć psi język.
Czasem kiedy podchodzi do nas obcy pies Dafi od razu kładzie się na ziemi i pokazuje brzuch. Ludzie mówią „ooo jaki słodki piesek” a ja wiem,że ona strasznie się boi zbliżającego się psa lub człowieka. Wtedy najlepiej powoli zabrać psa z dala od stresującego obiektu.
Galopem zbliża się do nas obcy pies, właściciel z dala krzyczy,że jest przyjazny i chce się bawić…a ja widzę,że moje dziewczyny sztywnieją,lekko jeżą sierść na grzbiecie. Wtedy wiem że trzeba przyhamować pędzącego psa bo jest wyjątkowo niekulturalny w psim świecie. Tak naprawdę nie wiem jakie ten pies ma zamiary… Nie znam go a więc mogę nie dostrzec w porę sygnałów grożących.
Spacerujemy po parku. Z naprzeciwka idzie spory pies a moja Dafi zaczyna węszyć i ziewać. Dla niewprawnego oka to tylko sygnał,że pies jest zmęczony albo coś go zainteresowało. Ja wiem,że Dafi uspokaja siebie i nadchodzącego psa…
Wieczorny spacer. Jestem już zmęczona więc zwołuję dziewczyny ale one jeszcze eksplorują teren (przecież tyle zapachów jest w zasięgu nosa!). Lekko się denerwuję więc wołam głośniej. Dafi unosi głowę, spogląda na mnie po czym się odwraca i zamiera. Wołam głośniej… Dafi powoli (naprawdę powoli) podchodzi w moją stronę… Ja się denerwuję jeszcze bardziej bo przecież ma tempo rozjechanego ślimaka a ja na prawdę myślę tylko o tym żeby się położyć. I nagle olśnienie! Im bardziej się denerwuję tym bardziej ona zwalnia, węszy i staje nieruchomo. Więc wołam radosnym głosem i obie dziewczyny są już przy mnie 🙂 Przez cały czas kiedy byłam podenerwowana ona mnie uspokajała.

To tylko mała część sygnałów które wysyła nasz pies. Ważne żeby nauczyć się je czytać aby nasz pies czuł się komfortowo w każdych warunkach. Świetną książkę o sygnałach uspokajających napisała TURID RUGAAS. Polecam ją przeczytać 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s